czwartek, 15 maja 2014

Rozdział 5. "Wspomnienia"

Zayn POV:
-Dobra chłopaki ja idę. Nie chce wam przeszkadzać, bo pewnie coś ważnego macie do zrobienia! Pa!-powiedziała szybko Ashley i odwróciła się do tyłu. Pożegnałem się szybko z chłopakami i cicho poszedłem za nią.
Złapałem ją za nadgarstek, a ona cicho pisnęła.
-To tylko ja.-uśmiechnąłem się.
-Przestraszyłeś mnie.
-Sorry. Gdzie Ci się tak śpieszy?-spytałem.
-W sumie to nigdzie. Ale szczerze mówiąc, dziwnie się czułam, jak twoi koledzy się tak na mnie patrzyli.-uśmiechnęła się nieśmiało.
-Chyba im się spodobałaś.
-Na pewno.-zaśmiała się.
-Chodź, zabiorę Cię w jedno miejsce..-powiedziałem.
-Mam się bać?-spytała.
-Jeśli znasz się na pierwszej pomocy, to nie.-powiedziałem i pociągnął ją za rękę.
Przez kilka minut nie odzywała się idąc równo ze mną. Ale po chwili zaczęła marudzić.
-Gdzie idziemy?
-Zobaczysz...-zaśmiałem się.
-No ale weź mi powiedz...
-Możesz się zamknąć na chwilę!?-wrzasnąłem.
Dziewczyna popatrzyła na mnie przerażona i spuściła głowę na dół.
Malik ogarnij się debilu nie chcesz jej przestraszyć!
-Przepraszam...-wyszeptałem, zatrzymując się i podnosząc delikatnie jej głowę, dwoma palcami.
-Jest okej.-uśmiechnęła się delikatnie.
Ruszyliśmy dalej. Splotłem jej palce ze swoimi, chociaż do końca nie wiedziałem, jaka będzie jej reakcja.
Jej gest sprawił, że po moim wnętrzu rozlało się ciepło...
Ścisnęła nasze splecione dłonie i podnosząc głowę do góry, uśmiechnęła się.
Miała taki cudowny uśmiech.
***
Po kilkunastu minutach, wreszcie doszliśmy do miejsca, które chciałem jej pokazać.
Dziewczyna rozglądała się dookoła.
-Chcesz mnie...utopić?-spytała próbując powstrzymać uśmiech.
Nie! Nie rób tego! Nie powstrzymuj go! Jest piękny!
Głosik w mojej głowie wcale mi nie pomagał.
-Nie... Będziemy pływać.-uśmiechnąłem się i zacząłem ściągać koszulkę.
-Serio? Nie mam stroju.-zrobiła smutną minę.
-Nie potrzebny Ci!-powiedziałem i zaśmiałem się, kiedy ściągając spodnie, dziewczyna się odwróciła.
-Mam Cię wepchnąć do wody w ubraniach?-spytałem podchodząc bliżej.
-Ughh...Jesteś nieznośny!-powiedziała i zaczęła odpinać spodnie.
Miała taki idealny tyłek !
Malik nie myśl o tym teraz, bo Ci stanie!
Była taka cała piękna i idealna...
-Co się tak gapisz?-spytała.
Zaśmiałem się i wzruszyłem ramionami.
-I co teraz?-spytała i podeszła kilka kroków do skarpy.
-Skaczemy?-spytałem ironicznie.
-Nie wiem czy to dobry pomysł, bo...
-Cykasz się?-przerwałem jej śmiejąc się.
-Wcale się nie cykam !- wrzasnęła.
-NO TO SKACZ!-krzyknąłem.
Dziewczyna zmierzyła mnie spojrzeniem z góry do dołu i uśmiechnęła się nieśmiało.
-Nie mogę...-wyszeptała po chwili nieśmiało.
-Nie możesz?-uniosłem brew lekko do góry.
-Bo wiesz... Ja nie za bardzo pływam..-powiedziała i spuściła głowę w dół.
Zaśmiałem się po cichu.
-Dasz radę. Skaczę zaraz za Tobą. Jak coś to Cie uratuje!-powiedziałem i odsunąłem się trochę od dziewczyny.
Popatrzyła na mnie. Cofnęła się o kilka kroków. Zaczęła biec i skoczyła.
Usłyszałem plusk wody i cisze... Nie wiedziałem, czy ona ze mnie żartowała, czy serio jest coś nie tak.
Podeszłam do skarpy i nigdzie jej nie zobaczyłem.
Szybko skoczyłem do wody zaraz za nią.
***
Wyciągnąłem ją nie przytomną na brzeg. Była cała zimna i blada. Jej klatka unosiła się minimalnie.
Nie wiedziałem co mam robić. Zacząłem panikować.
Ogarnąłem się po chwili i zadzwoniłem do chłopaków. Po 5 minutach pojawił się koło mnie Niall, Liam i Harry. Na nich  zawsze można liczyć.
Kiedy dojechaliśmy do naszego domu(tak mieszkam z chłopakami), wniosłem ją do salonu i położyłem na kanapie.
W salonie siedział Louis z Lucy. Widziałem zdziwioną twarz dziewczyny, kiedy zobaczyła Perrie.
No tak. Ten incydent z "dziwką".
Wyjaśniłem szybko wszystko Lily i powiedziałem jej, żeby coś zrobiła.
Cały się trzęsłem. Pociły mi się ręce i jąkałem się.
Co się do jasnej cholery z tobą dzieje Malik?
Lucille powiedziała, żeby poszedł do siebie do sypialni, bo zaraz zemdleje. Wolałem nie mdleć w takiej sytuacji, bo zawsze mogę być potrzebny Perrie.
Po co jak głupi ją tam zabrałem?

1 komentarz:

  1. o jezu!
    Mam nadzieję że nic jej nie jest ;c
    Zayn jest taki słodki i martwi się o nią:P
    Życzę weny i czekam na następny :)
    Pozdrawiam :>

    OdpowiedzUsuń