Głaskałam ją delikatnie po plecach. Odchyliłam ją powoli od siebie. Oczy całe zapłakane, makijaż rozmazany. Jej policzek był bordowy,a miejscami siwy... Przez chwilę się przestraszyłam.
Ktoś jej to zrobił?
Patrzyłam na nią ze współczuciem i niewiedzą.
-Co się stało?-spytałam łagodnie.
-Dzw-o-oniła moja ma-ma... Moja ci-o-ocia jest w sz-szpitalu...-powiedziała dziewczyna.
-Tak mi przykro Lily...
-Nie prze-ejmuj się mną...
-Ale, co ci się stało w policzek?-spytałam skonsternowana.
Dziewczyna uśmiechnęła się BARDZO delikatnie.
-Jakiś chłopak niechcący mnie uderzył...
Popatrzyłam na nią ze zdziwieniem w oczach, ale widziałam, że przez swoją ciocię, jest jej ciężko cokolwiek mówić.
Siedziałyśmy jeszcze jakieś dziesięć minut, może troszkę dłużej. Gadałyśmy o wszystkim, tylko nie o tym, co się stało. Kiedy było jakoś koło godziny szesnastej, wróciłyśmy do domu. Spędziłyśmy na mieście cztery godziny!
Chłopcy ciągle siedzieli w salonie. Widać było, że film, który leciał w telewizorze, w ogóle ich nie interesował. Usiadłyśmy z Lucy koło o nich, a kiedy tylko zobaczyli nas już troszkę mniej zapłakane, zaczęli się gapić. Kiedy Malik zobaczył siniaka na policzku Lucille, złapał ją za rękę i poszli na górę.
Ja nie wiedziałam, co mam zrobić. Siedziałam i patrzyłam się na chłopaków, którzy patrzyli na mnie.
Po chwili Niall, Louis i Harry gdzieś wyszli, zostawiając mnie z Liamem. Chłopak wstał i usiadł bliżej mnie.
-Chce z Tobą porozmawiać...-powiedział po chwili.
-Stało się coś?-jąkałam się lekko.
-Musimy pogadać o Zaynie. Słuchaj Perrie... Malik nie jest tym, na kogo wygląda. On jest inny. Oczywiście, nie straszę Cię tylko informuje. Nie jest jakimś bandytą czy coś, ale ma przeszłość, której każdy zna nie chce pamiętać. Zauważyłam jaki jest przy Tobie, jak się zachowuje, uśmiecha, żartuje...
Zanim Cię poznał, był inny. Oziębły, nie odzywał się praktycznie do nikogo... Do szkoły zaczął chodzić, tylko kiedy dowiedział się, że masz być tą "nową". Nie wie za wiele o Twojej przeszłości, ale wie coś, czego nie chce nam powiedzieć. Ma swoje sposoby, żeby sprawdzać takie rzeczy... Ale takim gadaniem to Cię odstraszam, a nie o to chodzi...-przerwał na chwilkę, po czym powiedział- Chodzi o to Pezz, że... Wszyscy chcemy mu pomóc. Każdy z nas dobrze to wie, że nie da rady. Ale Ty dasz. O to w tym wszystkim chodzi. Masz mu pomóc ! Żeby bez Ciebie, był tym samym chłopakiem, którym jest, kiedy jesteś obok. On tak jakby jest od Ciebie zależny Pezz... I teraz moje pytanie...
Pomożesz nam? .... Pomożesz jemu?-chłopak siedział na przeciwko mnie, a w jego oczach pojawiła się niepewność. Nie wiem w ogóle, co mam o tym sądzić.
Czy ja chce mu pomóc? Czy ja dam radę mu pomóc?
-Tak!-odpowiedziałam po chwili...
Ale czy aby na pewno dokładnie to przemyślałam?
*Lucille*
Siedziałam z Zaynem u niego w sypialni. Cały czas wypytywał mnie, o to, co się stało.
Wyjaśniłam mu. Powiedziałam mu wszystko, tak jak było. Powiedziałam mu całą prawdę, o której nie mogła dowiedzieć się Perrie.. Po prostu nie mogła.
Malik siedział niespokojny, pogrążony w swoich myślach.
-Zayn... Perrie nie może dowiedzieć się, co tak na prawdę się stało.. Rozumiesz?- powtórzyłam swoje pytanie po raz kolejny. Chłopak z kamiennym wyrazem twarzy, był zamyślony. Poruszył się i popatrzył na mnie.
-Dlaczego nie chcesz jej o tym powiedzieć?
-Zayn, przecież wszyscy widzimy jaka ona jest... Jest delikatna, strachliwa i krucha... Ona przeżywała by to bardziej ode mnie.. Nie chce... Po prostu nie chce...Żeby zraziła się do chłopaków. Nie chce, żeby się ich bała...-kiedy skończyłam, zobaczyłam na twarzy chłopaka uśmiech...
-Z czego się cieszysz?
-Bo masz rację...-odrzekł z jeszcze większym uśmiechem
-Ale że co ?
-Jest delikatna, strachliwa, krucha, nieśmiała, seksowna, uparta, śliczna, pogodna, idealna, ma śliczne nogi, brzuch i ....
-Nie kończ !- niemalże wrzasnęłam.
Chłopak zaśmiał się głośno i opadł plecami na łóżko.
-Podoba Ci się?-spytałam.
-Co ?- zmarszczył brwi.
-Zakochałeś się Zayn..-powiedziałam łagodnie i przytuliłam go.
Nie odpowiedział na to. Czyli to prawda. Mój malutki Zayn, się zakochał.
-Awwwwwwww!-wrzasnęłam i rzuciłam się na niego.
Chłopak leżał zdziwiony, a ja siedziałam na jego brzuchu. Złapałam go za policzki i zaczęłam nimi tarmosić w każdą stronę.
-Będziecie idealną parą!-powiedziałam i uśmiechnęłam się.
-Weź się uspokój Lucy, ona jest...koleżanką...-powiedział chłopak i przekręcił mnie obok siebie.
-Tak sobie tłumacz Malik!-zaśmiałam się i przytuliłam do jego boku.
Kilka minut ciszy,pozwoliło mi zrozumieć, że chłopak nad czymś się zastanawia... Chce mi coś powiedzieć?
-Luuu, ale tak serio... Myślisz, że ona mogłaby coś do mnie... No wiesz?-spytał przyciszonym tonem.
-Oczywiście Zayn! Idealnie do siebie pasujecie... Tylko, że ...
-Co?
-Twoja agresja, może ją wystraszyć... Ona może się Ciebie bać, jeśli nad tym wszystkim nie zapanujesz..-powiedziałam ciszej.
-Właśnie oto chodzi Lucy! Przy niej czuję się całkiem inaczej... Jestem po prostu sobą !- uśmiechnął się Zayn.
Ten uśmiech widziałam u chłopaka tylko kilka razy, w ciągu całej naszej znajomości. Ta dziewczyna go odmieni i wierze, że ona da radę !
***
*Perrie*
Śpiąca siedziałam na kanapie razem z całą resztą. Moja głowa kilka minut temu, bezwładnie opadła na ramię Liama. Nie miałam nawet siły, żeby jej podnieść, chociaż czułam się dość nieswojo.
Zayn siedział po mojej prawej stronie i bawił się końcówkami moich włosów. Któryś już raz z kolei oglądaliśmy "Shrek'a". To była moja ulubiona bajka. Zegar na ścianie, wiszący na przeciwko mnie, wybił właśnie godzinę 22. Ospale podniosłam się i popatrzyłam po wszystkich.Chłopcy już spali,a Lucy powoli zaczynała. Popatrzyłam na Zayna. Siedział cały czas taki sam i bawił się moimi włosami. Na jego twarzy nie było żadnej oznaki senności. Popatrzył na mnie i uśmiechnął się.
-Chcesz iść spać?
Uśmiechnęłam się leniwie, ale szczerze i pokiwałam twierdząco głową.
Chłopak złapał mnie za rękę,a ja delikatnie się wzdrygnęłam. Na szczęście tego nie poczuł.
Zaprowadził mnie do sypialni, gdzie dał mi swój T-shirt. Poszłam do łazienki i wzięłam szybki prysznic.
Kiedy wróciłam do pokoju, Zayn leżał wykąpany w łóżku. Nieśmiało podeszłam do łóżka, a Zayn uśmiechnął się.
-No wskakuj !
Weszłam delikatnie pod przykrycie i odsunęłam się od niego jak najdalej. Po chwili jednak, chłopak przysunął mnie do swojego torsu. Zayn pachniał zawsze tak ładnie. Była to mieszanka dymu papierosowego, mięty i jego perfum. Chociaż nigdy nie byłam wielką zwolenniczką palenia, ten wymieszany dym pachniał pięknie. Jego tors unosił się powoli. Biło od niego takie ciepło, że w momencie zasnęłam.
Leżałam na trawie w ogrodzie. Moje włosy lekko powiewały na wietrze, a ja czytałam jedną ze swoich ulubionych książek. Wujek huśtał się na huśtawce i opowiadał mi historię, które zawsze z wielką chęcią słuchałam. Po chwili wujek wstał i bez słowa poszedł do domu. Myślałam, że poszedł po herbatę czy coś, ale się myliłam. Wyszedł do ogrodu,a zaraz za nim mój były.
Przystawił mu pistolet do skroni i powiedział:
-To za to, że ode mnie uciekłaś!
I strzelił. Patrzyłam na niego ze łzami w oczach.
-A to za to, że nie dałaś się wyruchać!
Skierował broń w moją stronę i strzelił znowu. Jednak nie udało mu się we mnie trafić.
Spudłował?
Obejrzałam się za siebie i na trawie zobaczyłam... martwego Zayna!
Cała mokra szybko zerwałam się z łóżka. Wiedziałam, że obudziłam Zayna, ale nic na to nie poradzę. Chłopak mocno mnie do siebie przytulił i szeptał do ucha, słowa, dzięki którym powoli się uspokajałam.
-Znowu koszmar?
-Ten sam Zi. Tylko, że tym razem, zabił mojego wujka i on...on zabił Ciebie...-łzy popłynęły stróżką po moim policzku. Malik otarł mi je kciukiem i pocałował w czoło.
-Połóż się...-wyszeptał.
I can't stop thinking about you
'Cause maybe you're loveable
Maybe you're my snowflake
And your eyes turn from green to gray
And in the winter I'll hug you in a cold place
And you should never cut your hair
'Cause I love the way you flick it off your shoulder
Pojedyncze słowa zaczęły wydostawać się z jego ust. Zaśpiewa dla mnie po raz kolejny?
Wtedy był pijany, a teraz ...
And you will never know
Just how beautiful you are to me
But maybe I'm just in love
When you wake me up
Czy ja jestem dla niego piękna? Czy po prostu to tylko piosenka?
And would you ever feel guilty if you did the same to me
Could you make me a cup of tea
To open my eyes in the right way
And I know you love Shrek
'Cause we've watched it 12 times
And maybe we're hoping for a fairytale too
And if your DVD breaks today
You should've got a VCR
'Cause I've never owned a blue ray, true say
Miał cudowny głos ! On powinien być piosenkarzem !
I was losing favorite game
And then you laugh at me
And be asking me
If I'm gonna be home next week
And then you lie with me till I fall asleep
And flutter eye lash on my cheek between the sheets...
Miałam zamknięte oczy, a mój oddech był powolny i głęboki. Wsłuchiwałam się w tą piękną piosenkę...
Maybe I fell in love when you woke me up!
Aż zasnęłam ....
________________________________________
Nie mogę przestać o Tobie myśleć
Bo może jesteś urocza
Może jesteś moją śnieżynką
I Twoje oczy zmieniają kolor z zielonego w szary
I w zimie będę przytulał Cię w zimnym miejscu
I nie powinnaś nigdy obcinać swoich włosów
Bo kocham sposób w jaki odrzucasz je z ramion
I nigdy się nie dowiesz
Jak piękna jesteś dla mnie
Ale może ja tylko jestem zakochany
Kiedy mnie obudzisz
I czy kiedykolwiek poczujesz się winna jeśli zrobisz mi to samo
Czy mogłabyś mi zrobić filiżankę herbaty
By otworzyć moje oczy w poprawny sposób
I wiem, że kochasz Shrek'a
Ponieważ oglądaliśmy go 12 razy
I może my też mamy nadzieję na bajkę
I jeśli dziś Twoje DVD się popsuje
Powinnaś mieć VCR
Ponieważ nigdy nie miałem blue ray'a, prawdę powiedziawszy
Będę przgrywał w ulubioną grę
A potem ty się zaśmiejesz
I będziesz mnie pytać
Czy będę w domu w przyszłym tygodniu
I będziesz leżeć ze mną dopóki nie usnę
I trzepotać rzęsami w mój policzek pomiędzy prześcieradłami
Może po prostu się zakochałem, kiedy Ty mnie obudziłaś

Piękny rozdział *-* Wierzę, że Ashley odmieni Zayna ^^ Wierzę, że to będzie prześliczna parka, a ich miłość... jedno wielkie AWW *-*
OdpowiedzUsuńWspółczuję Lil i uwielbiam ją za tą troskę o Ashley :) Przyjaciółka na miarę złota <3
Do następnego :* Bardzo dobrze napisany rozdział ;) ♥
among-the-people.blogspot.com
Dziękuję za te miłe słowa i w ogóle ;)
OdpowiedzUsuńJa również mam nadzieję, że uda mi się ich razem połączyć ♥
A jeśli chodzi o Lil, wzoruję się na mojej przyjaciółce <3
Ona jest najlepsza <333