poniedziałek, 16 czerwca 2014

Rozdział 14." To chwila dla Ciebie, to chwila dla nas"

Przebudziłam się 2 godziny później. Przetarłam lekko zaspane oczy i spojrzałam na ekran mojego telefonu.
Sobota, 06.09.2014, 07:16. 
Obudziłam się znowu zbyt wcześnie, jak na mnie. Ale tym razem, nie próbowałam znowu zasnąć. Wyplątałam się z uścisku Zayna i zeszłam na dół do ich kuchni. Wciąż czułam się głupio, chodząc samej po czyimś domu, ale cóż mogę poradzić?
Nalałam sobie do szklanki soku jabłkowego i usiadłam przy kuchennej wysepce. Wpatrując się w okno, po kilku minutach, wyzerowałam zawartość szklanki. Nie miałam co ze sobą zrobić, więc wpadłam na pomysł, zrobienia Zaynowi śniadania. Może w ten sposób odwdzięczę mu się, za to wszystko co dla mnie robi.
Po kilku minutach myślenia, nad jakimś w miarę normalnym śniadaniem, zdecydowałam się na naleśniki z nutellą, polane czekoladą. To było bardzo oryginalne !
Zeszło mi pół godziny, na robieniu śniadania. Bardzo musiałam się namęczyć, żeby czasem kogoś nie obudzić, bo wtedy by nie wyszło. Talerzyk z naleśnikami i szklankę z sokiem marchewkowym ułożyłam na tacy.
Udałam się po schodkach na górę do jego sypialni. Po cichu weszłam do środka i postawiłam tacę na komodzie obok łóżka.
Teraz zostało mi tylko go obudzić.
Zayn leżał na plecach, przykryty do pasa pościelą. Jego tors było tak cudownie, cholernie i niewyobrażalnie seksowanie nagi.
Bardzo delikatnie usiadłam na jego biodrach, próbując go nie obudzić, co na szczęście mi się udało.
Pogładziłam dłonią jego policzek, a on cicho zamruczał. Z moich ust wydobył się cichy chichot, który opanowałam.
Ułożyłam sobie w głowię słowa i dobrałam do nich odpowiednią melodię, po czym zaczęłam śpiewać.

Time to wake up 
Zayn you get up 
Please you stand up 
Because if you do not get up 
I'll kick you in ....

Zayn szybko otworzył oczy i przerzucił nas tak, że zawisł nade mną. Zaczęłam się z niego śmiać.
-Witaj Księżniczko.-uśmiechnęłam się najsłodziej jak mogłam.
-Witaj... W co chciałaś mnie kopnąć?-zapytał z uśmiechem, unosząc jedną brew.
-Ja? Umm.. W nogę-wyszczerzyłam zęby w uśmiechu.
Chłopak głośno się zaśmiał, opadając na mnie całym swoim ciałem. Zaczęłam się wiercić, żeby wyjść spod niego.
W końcu udało mi się i wyślizgnęłam się spod jego ciała.
-Zrobiłam Ci śniadanie Cukiereczku!-zaśmiałam się.
-Cukiereczku?-znowu uniósł brwi.
-Tak, jesteś słodki kiedy śpisz.
-Ta chwila jest zarezerwowana, tylko dla Ciebie ! -uśmiechnął się chłopak.
-A kiedy ja śpię, dla Ciebie!-zaśmiałam się.
Zayn zaczął wachlować się dłonią, udając, że się rumieni.
-A dzisiejszy wschód słońca...
-Ta chwila była nasza!-uśmiechnął się słodko,a ja normalnie się rozpłynęłam.
Uderzyłam go lekko w ramię i położyłam mu na kolanach tace. Zrobił wielkie oczy i popatrzył na mnie pytająco. On jest głupi!?
-No przecież mówiłam, że zrobiłam Ci śniadanie.-zaśmiałam się.
Na jego twarzy pojawił się ten śliczny pełny uśmiech, w którym się już chyba zakochałam.
Zostawiłam Zayna z śniadaniem i poszłam do łazienki wziąć prysznic.
*Zayn*
Spałem sobie smacznie, dopóki nie poczułem, że ktoś siada na moich biodrach. Po chichocie, który po chwili usłyszałem, domyśliłem się, że to Perrie.
Co ona znowu kombinuje? 
Przez chwilę w ogóle się nie ruszała i zacząłem się jej obawiać. Po kilku minutach usłyszałem jej głos.

Time to wake up 
Zayn you get up 
Please you stand up 
Because if you do not get up 
I'll kick you in ....

Ona ma piękny głos ! Kiedy usłyszałem ostatnią linijkę, szybko otworzyłem oczy i po kilku sekundach, zawisłem nad dziewczyną.
-Witaj Księżniczko.-uśmiechnęła się.
Był to najcudowniejszy uśmiech, jaki kiedykolwiek widziałem !
-Witaj... W co chciałaś mnie kopnąć?-zapytałem uśmiechając się pod nosem.
-Ja? Umm.. W nogę-wyszczerzyła się.
Zaśmiałem się głośno i opadłem na dziewczynę całym swoim ciałem. Zaczęła się wiercić i czułem, że próbuje spode mnie wyjść
W końcu udało jej się i wyślizgnęła się spod mojego ciała.
-Zrobiłam Ci śniadanie Cukiereczku!-zaśmiała się.
-Cukiereczku?-uniosłem brwi.
-Tak, jesteś słodki kiedy śpisz.
Zacząłem wachlować się dłonią, udając, że się rumienię. Uderzyła mnie lekko w ramię i położyła mi na kolanach tace. Zrobiłem wielkie oczy i popatrzyłem  na nią pytająco.
-No przecież mówiłam, że zrobiłam Ci śniadanie.-zaśmiała się.
Uśmiechnąłem się najsłodziej jak umiałem i zaczął wcinać naleśniki. Ona jest idealna, po prostu idealna !
Może Lucy ma rację? Może powinienem z nią spróbować?
Po chwili dziewczyna wstała i udała się do łazienki, gdzie po kilku minutach rozniósł się szum wody.
Bierze prysznic.
Przez ten wczesny poranek i tą pobudkę sprzed kilku minut, wiedziałem, że ona jest TĄ jedyną !






_____________________________________________
Witam :3
Mam nadzieję, że ktoś tu jeszcze wchodzi :)
Malik chyba się zakochał uuuuu ♥
Mam nadzieję, że uda mi się ich połączyć.
Pozdrawiam xx :D
P.S. A tu wierszyk ułożony przez mnie, który 'śpiewała' Pezz:
Czas wstawać
Zayn musisz wstawać
Proszę Cię wstań
Bo jeśli nie wstaniesz
Kopnę Cię w .... <3



4 komentarze:

  1. Hohoh, jak uroczo, podoba mi się :)
    Fajnie, że dodajesz zdjęcia w rozdziałach, taki miły przerywnik, a tymi naleśnikami narobiłaś mi smaku xD

    Obserwujemy?
    http://bukiet-stokrotek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. O, Boże! Jacy oni są przekochani <3
    # - #
    Zakochałam się w tym opowiadaniu ^^ Rozpłynęłam się w każdym słowie, opisie, zdaniu, cholera xd
    Przez Ciebie nabrałam nawet ochoty na naleśniki, których nienawidzę :D
    Ona jest tą jedyną?
    No raczej! :D
    Będą świetną parką :>>
    PS. Mam tylko jedną uwagę, mianowicie; kiedy piszesz z perspektywy dziewczyny i chłopaka to pilnuj się w odmianie przez "płeć" xd Np. jak jest Zayn, to żeby było uśmiechnąłem się, a nie uśmiechnęłam się :D
    Zapraszam na nowy, liczę, że skomentujesz :)
    among-the-people.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha dziękuję bardzo :)
      A z tym "uśmiechnąłem" to niestety bardzo mi się myli, bo ostatnio mam strasznie dużo spraw na głowie, no i wiadomo koniec roku ♥!
      Dziękuję za wszystkie miłe słowa <3

      Usuń